wtorek, 7 marca 2017

HIGH BLOOD PRESSURE

No to będę się chwalił. Miło mi donieść, że warszawski zespół heavy metalowy High Blood Pressure skorzystał z moich usług i zdecydował się na zmianę swojego logo na zaproponowane przeze mnie.


czwartek, 19 stycznia 2017

NA MORZU - KROK PO KROKU

Ciekawe jest podglądanie poszczególnych etapów powstawania prac. Oczywiście w takim tutorialu nie będzie widać wszystkich szczegółów realizacji pracy, ale i tak daje to jakieś pojęcie o procesie powstawania. Tak więc dajemy nura na głęboką wodę :-)


środa, 18 stycznia 2017

NA MORZU

No to popłynąłem :-) Ostatnio pracowałem na taką oto ilustrację. O przeznaczeniu jej na razie cichosza. Daleko od ulubionego przeze mnie fantasy, ale fajne doświadczenie. Niebawem pokażę poszczególne etapy powstawania. Lecz póki co - Ahoj kapitanie!


piątek, 9 grudnia 2016

KOLEJNY KOMIKS

Trochę zaniedbałem ostatnio to miejsce. Dla wzmocnienia aktywności wrzucam najnowszy odcinek komiksu, nad którym pracowałem w ostatnim czasie. Komiks dotyczy powstania kościuszkowskiego. 


sobota, 29 października 2016

WIKING

Dawno nic tutaj nie wrzucałem, więc najwyższa pora coś wkleić.
Przyszło mi rysować postać wikinga. Pomyślałem, że ciekawym będzie jak powstawała finalna wersja. Zamieszczam zatem kilka etapów tworzenia i finalną wersję (na razie bez tła).



poniedziałek, 23 maja 2016

OSTATNIO

Dawno nic nie wrzucałem, zatem dziś małe co nieco. poniżej publikuję fragmencik kadru kolejnego komiksu, który właśnie przygotowałem dla Wydawnictwa Sióstr Loretanek. Tym razem odcinek opowiada o epizodzie z życia księdza Ignacego Kłopotowskiego. Cały komiks będzie można zobaczyć w wakacyjnym numerze miesięcznika "Tak Rodzinie".

Rys. Andrzej "Thorin" Graniak

piątek, 29 kwietnia 2016

CINTIQ 22HD TOUCH – ORĘŻ GODNY MISTRZA

Wybierając się na bitwę, zamówiłbym u najlepszego w królestwie płatnerza miecz. Solidna głownia z szerokim zbroczem, do tego wygodna rękojeść owinięta skórą sarny. Mocny jelec i – dla przeciwwagi – głowica. Damasceńska stal, która nie tylko byłaby sprężysta, wytrzymała, ale również swym unikalnym wzorem przywoływałaby na myśl zawiłości kolei losów. Zapłaciłbym za niego pewnie krocie, ale czymże jest fortuna, gdy chodzi o życie, chwałę i serca niewiast. Owszem, można wybrać się na bitwę wyposażonym w dębowy kij, lecz to zawsze będzie tylko kij. Jakie miałbym szanse w starciu, dzierżąc w obu dłoniach kij, gdy nadjedzie ciężkozbrojna jazda?

Jestem grafikiem. Od wielu lat realizuję zadania dla często bardzo wymagających klientów. W moim ekwipunku nie ma miejsca na narzędzia i materiały, które nie spełniają moich oczekiwań i których nie jestem pewien. Przez cały czas poszukuję też nowych rozwiązań, by móc rozwijać i wzbogacać swój język graficznych wypowiedzi o coraz to nowe wartości.
Z zaciekawieniem przyglądam się różnym nowym produktom dedykowanym grafikom. Tym szczególniej gdy zachodzi możliwość przetestowania ich pod kątem przydatności do moich potrzeb. Zawsze zadaję sobie wtedy pytanie, czy jest to coś, co mogłoby stać się kolejnym moim narzędziem?

Cintiq 22HD touch jest bardzo wygodnym narzędziem do pracy dla grafików.



Kiedy goniec przyniósł zamówiony oręż, nie mogłem ukryć podniecenia. Nerwowo zacząłem rozpakowywanie. Najpierw spośród zwojów osłaniających warstw ukazała się głowica. Potem rękojeść, jelec, który nieco bardziej zaplątał się w opakowanie. Wreszcie zdarłem osłony z pochwy. Zaciskając dłoń na rękojeści, poczułem pod palcami tę przyjemność, kiedy dotykam sarniej skóry. Energicznym ruchem wydobyłem klingę z pochwy. Zalśniła w świetle. Powoli ramię samowolnie wprawiło w ruch szeroką na trzy palce głownię. Coraz szybciej następowały po sobie cięcie z góry i kolejne z boku. Zasłona, parowanie, unik. Odejście, finta i pchnięcie. Bitewny zew wzbierał.

Ekranowy tablet graficzny Cintiq 22HD touch firmy Wacom stanął na moim biurku. Testowałem już różne produkty Wacoma. Jednego z nich używam na co dzień, więc wiedziałem co nieco, czego mogę się spodziewać. Sprzęt zazwyczaj jest solidnie wykonany z materiałów, które przyjemnie dotyka się dłonią, a rozmieszczenie poszczególnych przycisków funkcyjnych jest bardzo ergonomiczne. Spory wyświetlacz (21,5 cala) Cintiqa 22HD touch mocowany jest na solidnej podstawce, która umożliwia ustawienie ekranu w pionie i również pochylenie go do pozycji poziomej. Pozwala to przybrać najwygodniejszą dla siebie pozycję do rysowania. Można na nim pracować tak, jakby malowało się obraz na sztaludze lub kreśliło na kartce papieru leżącej na stole. Do tego możliwe jest również obrócenie ekranu z pozycji horyzontalnej do wertykalnej. Jednak trzeba zwrócić uwagę, by tablet wtedy stał na brzegu biurka, gdyż obracający się ekran może zahaczać o blat biurka. Producent dołączył też do zestawu śrubki mocujące, którymi można z tyłu przykręcić ekran do podstawki, tak by przypadkiem nie przekręcał się nam podczas pracy.

Podstawka ekranu pozwala ustawić obszar roboczy pod odpowiednim dla każdego kątem.








Z obudowy tabletu wychodzą trzy kable: zasilający, USB 2,0 i DVI-I. W zestawie jest również kabel do zasilacza z wtyczką typową dla gniazdek montowanych choćby we Włoszech (wtyczki mają trzy płaskie bolce). Podłączając tablet do zewnętrznej stacji PC, nie miałem najmniejszego problemu. Po prostu wpiąłem wtyczkę, a komputer sam wykrył sprzęt i po chwili wszystko działało. Sterowniki miałem zainstalowane wcześniej, bo na co dzień używam Intuosa Pro, który korzysta z tych samych sterowników. I tutaj pierwsza laurka dla firmy Wacom. Wszystkie urządzenia z „jednej rodziny” działają na tym samym sterowniku.

Jeśli chodzi o podłączenie do laptopa, to sprawa nieco się skomplikowała. Chcąc podłączyć wtyczkę DVI-I musiałem zakupić dodatkowo przejściówkę (DVI-I na HDMI). I tu refleksja, producent, oferując w zestawie dwa rodzaje kabli zasilających, mógłby dorzucić i taką małą złączkę, która przy cenie całości (ponad osiem tysięcy PLN) nie powinna stanowić problemu.

Konfiguracja dwóch monitorów nie nastręcza większych trudności. Zajęło mi to około trzech minut. Na obudowie tabletu znajduje się szesnaście przycisków Expresskeys (po osiem na każdej stronie), dodatkowo dwa paski dotykowe w tylnej części obudowy. Każdemu z przycisków można nadać dowolną funkcję, przypisać dowolny skrót. To spore udogodnienie, gdyż trzeba pamiętać, że gdy pracuje się na dość dużym ekranie, trudno jest mieć jeszcze przed sobą klawiaturę. Przypisanie odpowiednich skrótów do poszczególnych przycisków wymaga głębszego zastanowienia się, by później podczas pracy mieć wszystkie najpotrzebniejsze funkcje pod kciukiem.

Przyciskom Expresskeys można przypisać dowolne skróty.



Po ekranie tabletu rysuje się piórkiem Grip Pen. Bardzo wygodne, fajnie leży w dłoni. Dodatkowo wyposażone jest w dwa przyciski, które działają tak jak przyciski w myszy, ale też można je skonfigurować po swojemu. Ponad dwa tysiące poziomów nacisku czułości piórka, to aż nadto do swobodnej pracy.

Posługiwanie się ekranowym tabletem graficznym wymaga pewnego przestawienia się. Dużo łatwiej pracuje się w momencie, kiedy oko obserwuje to, co robi ręka. W przypadku zwykłych tabletów jest to dość uciążliwe na początku, by przyzwyczaić się do nieco innej percepcji, kiedy obserwuje się to, co robi kursor na ekranie, nie patrząc na swoją rękę. W przypadku tabletów ekranowych widzimy efekty swojej pracy, kontrolując poczynania końcówki piórka. Zwiększając i zmniejszając wielkość narzędzia, mamy nieco mylny obraz tego, co się dzieje, gdyż sama końcówka piórka (zamontowany rysik) nie zmienia swojej wielkości, a zmienia się natomiast ślad na ekranie w wyniku zmiany wartości używanego narzędzia. Wymaga to nieco przyzwyczajenia się, bo za pierwszym razem wrażenie jest trochę dziwne.

Do piórka dołączonych jest 9 zapasowych końcówek, co sprawia, że możemy swobodnie z niego korzystać przez długi czas. Końcówki schowane są wraz z pierścieniem służącym do wyciągania ich w podstawce do piórka, charakterystycznej dla tabletów Wacom.

Co do pracy na tablecie ekranowym, to opinie są różne. Jedni twierdzą, że nie ma to jak papier. Jest przyjemniejszy w dotyku i rysowanie na nim jest działaniem bardziej naturalnym dla człowieka niż rysowanie po plastiku. Drudzy zaś, rysując przy pomocy tabletów graficznych, czują się jak orły szybujące w górach. Osobiście stawiam nieco inaczej pytanie, próbując na nie znaleźć sobie właściwą odpowiedź. Jakie chcesz stworzyć dzieło? Czy będzie to rysunek, który sprezentujesz przyjacielowi na zbliżające się urodziny, który oprawisz w piękną ramkę, którego przeznaczeniem będzie zawisnąć w reprezentacyjnym miejscu, by cieszył oko, gdy tylko nań się spojrzy? Czy tworzysz concept art demona z zaświatów, który w komputerowej megagrze przerażał będzie śmiałków chcących się z nim zmierzyć? Wszystko zależy od przeznaczenia tego, co tworzysz. Dla wirtualnej rzeczywistości cyfrowej właściwym narzędziem do pracy pozostanie tablet.


Rozmieszczenie przycisków Expresskeys jest bardzo ergonomiczne.


Nadszedł czas bitwy. Stanęliśmy naprzeciw siebie. My i oni. Ja i cel. Wsparty na jelcu wpatruję się w hordę po drugiej stronie równiny. Nagle zaczęło się. Ruszyli w zwartym szyku. Mocniej zacisnąłem dłoń na rękojeści miecza. Gdy zwalili się na nas ciżbą, nie było czasu na przymiarki. Można było zaufać jedynie sobie. Umiejętnościom, wyszkoleniu, tym litrom potu wylanym podczas treningu i jemu... Okazał się doskonały. Cięcia zwalały z nóg przeciwników, jednego za drugim. A bitewny szał przypominał taniec, gdzie partnerką stawała się śmierć. A ja z każdym cięciem, z każdym pchnięciem szeptałem jej czule, że jeszcze nie dziś... że dziś jest mój dzień. Dopóki ostrze mojego miecza nie stępi się na kościach pokonanych wrogów.

Dla mnie praca na tablecie Cintiq 22HD touch była czystą przyjemnością. Wielkość ekranu pozwala na swobodną pracę, podczas której można mieć pootwierane okna z wieloma narzędziami (tym bardziej kiedy używa się dodatkowego monitora). Pozwala to w pełni kontrolować proces tworzenia. Duży kąt widzenia, dobry współczynnik kontrastu i wykonanie ekranu w technologii H-IPS LCD czyni z niego solidne narzędzie dla wymagających grafików. Dodatkowo edytowalne przyciski Expresskeys pozwalają na pełną indywidualizację sprzętu, tak by było jak najwygodniej. Możliwość ustawienia ekranu pod odpowiednim dla siebie kątem pozwala na swobodę i dużą ergonomię pracy.

Czy Cintiq 22HD touch jest narzędziem wartym polecenia? Zdecydowanie tak. Co wyróżnia go spośród innych tego typu urządzeń? Dogodna wielkość i możliwość swobodnej indywidualizacji i konfiguracji sprzętu. Pracując z podobnymi urządzeniami, miałem niekiedy mieszane uczucia. Cintiq 13 HD okazuje się za mały do pracy. Cintiq 27 HD wymaga dużo miejsca na biurku i jego cena jest dość wysoka. Cintiq Companion jest urządzeniem mobilnym, którego niewątpliwą zaletą jest to, że zawiera w sobie oprócz tabletu ekranowego komputer, lecz wielkość ekranu pozostawia sporo do życzenia. Wybiegając w przyszłość, narzędziem bliskim ideału byłby tablet Cintiq 22HD touch dozbrojony w akcesoria pozwalające z niego uczynić komputer z ekranem, po którym można również rysować, podobnie jak to jest w przypadku urządzenia Cintiq Companion.

ZALETY:
- Duży, 22-calowy ekran o bardzo dobrych parametrach wyświetlania.
- Duża liczba przycisków funkcyjnych, które można indywidualnie edytować.
- Ergonomiczne ustawienie przycisków na obudowie
- Stojak pozwalający ustawić urządzenie w dogodnej pozycji.
- Wysoki standard wykonania.

WADY:
- Brak w zestawie złączki DVI-I na HDMI.
- Dość spora waga urządzenia (ale w pewnych warunkach może być to zaletą).
- Brak trybu bezprzewodowego.
- Wysoka cena, choć zdaję sobie sprawę, że jest to urządzenie, które kupuje się do pracy na wiele lat, przeznaczone do profesjonalnego zastosowania, a nie do domowego, sporadycznego użytku.


SPECYFIKACJA TECHNICZNA:


Interaktywny wyświetlacz piórkowy Cintiq 22HD touch

- Wymiary 650 x 400 x 55 mm

- Waga 8,5 kg z podstawą

- Wymiary ekranu (przekątna) 54,5 cm

- Technologia H-IPS LCD

- Wyświetlanie kolorów (maksymalnie) 16,7 miliona

- Proporcje obrazu 16:9

- Kąt widzenia 178° (89°/89°) H, (89°/89°) V

- Współczynnik kontrastu 900:1

- Jasność 210 cd/m2

- Czas reakcji 14 ms

- Aktywny obszar roboczy 479 x 271mm

- Gama kolorów 72% Adobe RGB

- Standardowe, fabryczne ustawienia 6500K – temperatura barwy bieli

- Wejścia graficzne DVI-I

- 16 przycisków Expresskeys™ (8 po każdej stronie)

- 2 paski dotykowe w tylnej części obudowy

- Okrągłe menu ekranowe

- Tryb precyzyjny

- Przełącznik ekranu

- Dedykowane panoramowanie, przewijanie, zoom i rozmiar pędzla

- Regulowana podstawa: obrót do 180° w prawo/w lewo, pochylenie 10°-65°

- Orientacja tabletu dla prawo- i leworęcznych

- Przewody DVI-D, USB

- Podłączenie z PC i Mac USB

- Połączenie wyświetlacza DVI-I

- Podłączania urządzeń peryferyjnych port USB 2.0

- Wejście zasilacza 100 — 240VAC, 50/60Hz

- Wyjście zasilacza 12VDC, 5A (maksymalnie) 


Piórko Grip Pen

- Poziomy nacisku piórka 2048, zarówno końcówka pióra, jak i gumka

- Zakres pochylenia 40°

- Odczyt nachylenia ±60 poziomów

- Przełączniki: końcówka piórka, 2 przyciski boczne, gumka

- Końcówki 6 standardowych, 3 felt, 1 stroke

- Podstawka pod piórko 


- Gwarancja: 2 lata

(W materiale wykorzystałem zdjęcia z http://wacom.pl/creative/cintiq-22-hd-touch.htm)