środa, 26 kwietnia 2017

LABIRYNT ŚMIERCI

Po  czterech latach wreszcie jest!!! Na razie na paletach w drukarni, a już za kilka dni na Pyrkonie w Poznaniu. Wiele osób poświęciło temu projektowi sporo swojego czasu. Jednak cały splendor należy się Hani, Arturowi i Arturowi Szyndlerom. To ich marzenie i dążenie do jego realizacji sprawiło, że powiedzenie o sile własnych marzeń nabiera realnego, namacalnego wymiaru. Miałem przyjemność dołożyć odrobinę swojej energii, zaangażowania i emocji ;-) przy powstawaniu tej gry. Wcześniej pokazywałem już projekt opakowania. A poniżej Artur Szyndler z gotową, wydrukowaną grą.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza