Siedziałem przez ostatnich kilka dni nad konceptami postaci kuszników. Jeden z nich to smokobójca, w zasadzie bardziej noszący się z pańska snajper. Wizerunek zgoła odmienny od tego do czego przyzwyczaił nas pewien schemat oscylujący w okolicach wrzeszczącego barbarzyńcy.
Drugi z nich to krasnoludzki żołdak zaprawiony w boju.
Oba wizerunki traktują również o ważnym aspekcie przy projektowaniu postaci jakim są atrybuty. Ale o tym następnym razem.
Pracując jakiś czas temu nad wizualizacją mieszkańców biskupińskiego grodu, stworzyłem taki oto wizerunek ówczesnego wojownika (przy dużej dozie własnej fantazji).
Niestety moja wizja nie przeszła weryfikacji historycznej i w końcu stanęło na tym
Dla szykujących tradycyjne składnik do koszyczka,
który zostanie następnie poświęcony, by móc
spożywać w zgodzie z tradycją uświęconą strawę, mała podpowiedź co powinno się
w nim znaleźć.
Mianowicie: karp, pierogi z kapustą i grzybami, kutia,
barszcz, kompot z suszu. Wszystko należy udekorować siankiem z Wyborczej.
Radosnych świąt w zaciszu domowym (bo w taką pogodę, to psa z kulawą nogą z budynie wypędzisz) życzy Andrzej „Thorin” Graniak